Glenglassaugh Portsoy to torfowany Single Malt Scotch Whisky z gorzelni położonej w Highlands, nad zatoką Sandend, w pobliżu rybackiego miasteczka Portsoy, od którego wziął nazwę. Portsoy to mocno torfowy single malt, nazwany na cześć sąsiadującej z nadmorską gorzelnią wioski portowej.
Gorzelnia ma długą i przerywaną historię. Powstała w 1875 roku, założona przez miejscowego kupca i przedsiębiorcę Jamesa Moira oraz jego bratanków, a Glenglassaugh leży pomiędzy Sandend i Portsoy. Po dekadach przestojów gorzelnia obudziła się ponownie w 2008 roku, a produkcja prowadzona jest pod kierunkiem master blender Rachel Barrie. Dziś jest jedną ze szkockich gorzelni należących do amerykańskiego koncernu Brown-Forman, obok GlenDronach i BenRiach.
Charakterystyczna dla tej whisky jest praca z torfowym słodem stosowanym sezonowo oraz potrójna maturacja. Glenglassaugh używa torfowanego słodu jedynie w określonych porach roku. Maturacja w doborze beczek po sherry, bourbonie i Porto buduje wyraźnie dymny, morski charakter z falą tropikalnych owoców, słonej lukrecji, lepkiego sosu sojowego i czekolady. Wpływ beczek po Porto nie jest tu klasycznym finiszem, lecz jednym ze składników kompozycji smaku.
W profilu aromatycznym torf splata się z nutą morza. Torf i morska sól pojawiają się od razu w nosie, podparte czekoladą, wanilią, toffi i nutami wegetatywnymi. Na podniebieniu smak jest wyraźnie bardziej torfowy niż nos, z drzewnym i kwiatowym torfem typu Highland, przyprawami, pieprzem i cynamonem, herbatnikami, karmelem, słonością, lukrecją, duszonymi śliwkami i nutą mineralności. Finisz jest średni, z owocami sadu i czerwonymi jagodami, morską bryzą, lekką nutą kwiatową, zamykając się popiołowym torfem.
Glenglassaugh konsekwentnie buduje wokół Portsoy słono-słodki, umami profil. W tym dymnym, torfowym destylacie wybrzmiewa słono-słodka nuta umami, która wydobywa nadmorskie elementy inspirowane lokalizacją gorzelni.