Belvedere F1 Limited Edition to polska wódka żytnia w edycji limitowanej, wypuszczona z okazji partnerstwa marki Belvedere z Formułą 1. To butelkowana z mocą 40% wódka żytnia w kolekcjonerskim opakowaniu, upamiętniającym oficjalną współpracę Belvedere z Formułą 1, a w środku znajduje się ten sam czterokrotnie destylowany spirytus z żyta Dankowskie. Zawartość butelki pozostaje niezmieniona względem standardowego Belvedere Organic – płyn jest ten sam, różni się jedynie projekt butelki.
Marka należy do Moët Hennessy. Belvedere powstaje w destylarni Polmos Żyrardów, historycznym polskim zakładzie, którego początki sięgają 1910 roku. Wódkę wytwarza się wyłącznie z żyta odmiany Dankowskie Złote, pozyskiwanego z gospodarstw w okolicach destylarni, a proces obejmuje czterokrotną destylację – najpierw w gorzelni rolniczej, gdzie żyto zostaje po raz pierwszy przerobione, a następnie trzykrotnie w zakładzie Belvedere w systemie kolumn destylacyjnych o pracy ciągłej. Jest to autentyczne Belvedere – czterokrotnie destylowane z jednoodmianowego żyta Dankowskie, certyfikowane w ramach ścisłej apelacji Polska Wódka.
W profilu sensorycznym dominuje charakter żyta. Wódka prezentuje jedwabisty, średnio zbudowany profil zdominowany przez delikatną słodycz żyta, pieprzność białego pieprzu oraz czysty, kremowy finisz, bez ostrości i sztucznych aromatów. Na nosie wyczuwalny jest subtelny akcent ziarna żyta z nutą wanilii, a podniebienie zachowuje krągłą, aksamitną teksturę.
Butelka nawiązuje wizualnie do estetyki wyścigów. Zachowuje wysoką, matowo-białą sylwetkę Belvedere, dodając wyraziste elementy Formuły 1, a czerwona pionowa etykieta na szyjce z napisem „BELVEDERE" oraz znak F1 i tekst „Official Vodka of Formula 1" czynią ją rozpoznawalną na barowej półce. Dla kolekcjonerów i miłośników sportów motorowych edycja F1 dodaje warstwę ekskluzywności, której nie ma standardowa butelka.
W szklance wódka najlepiej pokazuje charakter podana schłodzona i czysta. W tej formie jej żytowy charakter i kremowa tekstura są najbardziej widoczne, a pojedyncza duża kostka lodu również sprawdza się, nie rozwadniając zbyt szybko profilu smakowego. Dobrze prowadzi się także w klasycznych koktajlach – w Vodka Martini uwydatnia się jej czysty, pieprzny rdzeń na tle wytrawnego wermutu, a w Moscow Mule żytnia pieprzność naturalnie łączy się z piwem imbirowym i limonką.