Продукти (0)
Nie znaleziono produktów dla ""
Скористайтеся пошуком або перегляньте акційні продукти.
W drugiej połowie sierpnia zorganizowaliśmy 12 degustacji, w których uczestniczyło 175 osób. Koniec wakacji upłynął pod znakiem degustacji w ciemno, ale nie zabrakło też wielkich win z Burgundii i Kalifornii.
W salonie M&P Gdańsk Rajska odbyła się degustacja win od producenta Casas Patronales. Prowadzący przeprowadził interesujące doświadczenie, podczas którego podał merlota, którego etykietę goście widzieli, a zaraz po nim carménère, ale w ciemno. Zadanie polegało na tym, by goście odgadli, z jakiej odmiany winogron zostało stworzone wino, której etykiety nie widzieli. Na początku padały typy, że to także merlot, tylko z innej linii producenta. Dopiero gdy wino otwierało się w kieliszku, strzały stawały się coraz trafniejsze. „Nic dziwnego, że przez tyle lat carménère ukrywało się za merlotem” – podsumowuje zespół salonu. W Chile carménère przez ponad sto lat mylono z merlotem; dopiero w 1994 roku francuski ampelograf Jean-Michel Boursiquot wykazał, że to osobna odmiana.

W warszawskim salonie M&P Marina Mokotów w ciemno podaliśmy wszystkie wina. Od pierwszego do ostatniego kieliszka przy stole panowało pełne skupienie. Większość szybko wyczuła kierunek i typowała Włochy, ale odsłonięcie etykiet i tak przyniosło zaskoczenie – wina De Falco z Kampanii okazały się dla wielu osób odkryciem. Każde wino można było na bieżąco ocenić przez kod QR – najwyższe noty zebrało Madreperla Greco di Tufo.
W salonie M&P Wrocław Piękna odbyła się pierwsza edycja Wine Casino – degustacji w ciemno, podczas której na macie, jak w kasynie, obstawia się kraj, rocznik, zawartość alkoholu czy szczep. Największe wrażenie zrobiło Grand Vin de Reignac – wino, które smakiem wyraźnie przerastało swoją półkę cenową. Reignac ma zresztą w tej dziedzinie historię: jego rocznik 2001 zajął drugie miejsce w degustacji w ciemno Grand Jury Européen, przed wszystkimi pięcioma premier crus z klasyfikacji 1855. Z opinii gości wynika, że to zabawa, która „uczy od drugiej strony” – bez sugerowania się etykietą i dopowiadania sobie, jak wino powinno smakować.
W tym samym salonie Michał Żuber poprowadził jeszcze dwa wieczory. Podczas pierwszego goście poznawali klasykę Kalifornii: chardonnay z beczki, zinfandela, pinot noir i kultowy cabernet sauvignon z Doliny Napa. Zdecydowanie najlepiej wypadł Oakville Cabernet Sauvignon – to po prostu przepyszne wino. Ciekawostką okazało się Sixth Sense Syrah z Lodi od Michael David – wino o gęstym kolorze, pełnym ciele i bogatej aromatyce.
Drugi wieczór poświęcony był czerwonym winom z Burgundii. Przeszliśmy przez całe Côte d’Or, z południa na północ, porównując pinot noir z najważniejszych apelacji – lekkie Volnay stanęło obok ciężkiego, mocno zbudowanego Pommard. Winem wieczoru bez dwóch zdań zostało Vosne-Romanée 2017 od Albert Bichot z parceli premier cru Les Malconsorts, która graniczy ze słynnym La Tâche.
W ostatni piątek sierpnia wina Château Tanunda – jednej z najstarszych posiadłości winiarskich australijskiej Barossy – degustowaliśmy jednocześnie w dwóch salonach. W salonie M&P Katowice Raciborska Filip Kordysz poprowadził wieczór „Barossa – królestwo shiraza” w kameralnej, przyjaznej atmosferze, a zachwyt budziły wszystkie wina, bez wyjątku. Równie entuzjastycznie przyjęto je w warszawskim salonie M&P Fabryka Norblina.
Ostatni sierpniowy czwartek w salonie M&P Gdańsk Rajska należał do austriackiej winiarni Heiderer-Mayer z regionu Wagram, położonego ok. 50 km od Wiednia. Białe wina wzbudziły zachwyt, słodkie beerenauslese na deser mocno zaskoczyło, a wisienką na torcie był cabernet sauvignon.

W salonie M&P Kraków Mogilska Wojciech Mróz przedstawił wina Bastianich z Friuli – winiarni założonej przez Joego Bastianicha, znanego z amerykańskiej edycji programu „MasterChef”. Najwięcej emocji wzbudziły endemiczne, mało znane szczepy. Faworytami spotkania okazały się: sauvignon i czerwona, niezwykle aromatyczna Vespa.
W salonie M&P Niepodległości podczas wieczoru „Od Galicji do Nowej Zelandii” zestawiono albariño z dwóch końców świata: od Paco & Lola z hiszpańskiej Galicji i od Babich z Nowej Zelandii. Było swobodnie, radośnie i z dużą dawką ciekawości: wrażeniami dzielono się chętnie, a Adrian Twarowski z prawdziwym entuzjazmem opowiadał o każdej butelce.
Wina El Esteco degustowaliśmy tego lata w pięciu salonach. W salonie M&P Grodzisk Mazowiecki postawiliśmy na speedtasting – i wielu osobom odpowiadała właśnie ta formuła, bo jest tańsza i krótsza. Doceniono Old Vines 1945 Torrontés, wizytówkę winiarni, a największym, pozytywnym zaskoczeniem okazał się malbec. Przy stole były zarówno nowe twarze, jak i stali bywalcy, ale werdykt był jednoznaczny: „Chcemy więcej!”
W salonie M&P Gdańsk Oliwa wakacje pożegnaliśmy szybką degustacją win musujących De Stefani z Veneto, w tym prosecco col fondo, które przechodzi drugą fermentację w butelce i nie jest filtrowane. Zadowolenie było duże, a dobór win do przystawek mile zaskoczył gości.
Tak zakończyliśmy wakacje: w lipcu i sierpniu zorganizowaliśmy 39 degustacji w 15 salonach i gościliśmy 500 osób. Dziękujemy za wspólne wieczory!
Kto chce sprawdzić, ile potrafi wyczytać z kieliszka bez etykiety, może przyjść 10 października na kolejne Wine Casino w salonie M&P Wrocław Piękna. Pozostałe terminy znajdziesz w naszym kalendarzu wydarzeń.
Do zobaczenia w salonach!
Натискаючи «Приймаю», ви погоджуєтесь на збереження файлів cookie на вашому пристрої для покращення навігації сайтом, аналізу використання сайту та допомоги в наших маркетингових заходах. Дізнатися більше