Produkty (0)
Nie znaleziono produktów dla ""
Skorzystaj z wyszukiwarki lub zobacz promocyjne produkty.
Przeglądaj nasze wydarzenia i dodaj bilety do koszyka.
Na co dzień w mojej pracy pojawia się dużo pytań o rodzaj wina, nuty smakowe, kraj pochodzenia i przyzwoitą cenę. Ale czy pojawiają się pytania o wina bezalkoholowe lub częściowo bezalkoholowe? Przyznam szczerze, że równie często, co pytanie o to, co będzie najlepsze na prezent! Rynek win bezalkoholowych rozrasta się i tworzy na solidnych fundamentach; powstają wina czerwone, białe, różowe, musujące, słodkie, wytrawne i półwytrawne. Sceptycy pytają, czy to nadaje się do picia, czy warto, a nawet twierdzą, że to pewnie tylko dla kobiet w ciąży lub osób, które nie tolerują alkoholu lub prowadzą.
Przede wszystkim sądzę, że czasy się zmieniły, a co za tym idzie – ludzie. Wina z niższą zawartością alkoholu podbijają rynek światowy, pokazując nam, że można cieszyć się winem, nie obawiając się skutków ubocznych następnego dnia. To nasuwa stwierdzenie, że warto ich próbować i je poznawać, bo tak samo jak piwa bezalkoholowe mają wiele do zaoferowania.
Czy tylko nowością, która zaraz zaniknie? Zacznijmy od początku – sprawdźmy, jak powstały, dla kogo i czy jest szansa na porzucenie win z alkoholem na rzecz win bezalkoholowych.
Prawda jest taka, że nie ma jednego twórcy win bezalkoholowych. Każde pierwsze wino na początku powstało w winnicy z historią i tradycją, jako innowacja. Nie można zaprzeczać też temu, że mogły powstać winnice specjalizujące się tylko w takim rodzaju wina. Za to winorośle narodziły się na tej samej ziemi co wina alkoholowe, z tą samą dbałością i miłością.
Tu zaprezentuję jednego z pierwszych wizjonerów w tej dziedzinie. Jest to firma Torres, która powstała w Vilafranca del Penedès w 1870 roku. Przez pięć pokoleń zachowali tożsamość rodzinnej winiarni, a ich produkty stały się wysoko cenione na całym świecie. W 2000 roku wprowadzili na rynek pierwsze wina bezalkoholowe pod marką Natureo. Stały się one jednymi z najpopularniejszych produktów w tej kategorii i pomogły zwiększyć świadomość na temat tego typu napojów.
Kolejnym istotnym momentem w historii win bezalkoholowych było ich wprowadzenie przez inne duże winiarnie, takie jak Freixenet, Lindemans czy Eisberg. Dzięki ich zaangażowaniu w produkcję wysokiej jakości trunków bez procentów ten segment rynku zyskał na znaczeniu.
Ta dbałość o rozwój, wyjście naprzeciw normom i wizja świadomego klienta sprawiły, że w Polsce również pojawiły się wina bezalkoholowe od naszych sąsiadów. Przenieśmy się do południowo-zachodnich Niemiec, do regionów Mozela i Palatynat oraz dwóch producentów: Weinbiet i Schmitt Söhne. Warto wiedzieć, że każdy z nich swoje wina bezalkoholowe wytwarza z wysokiej jakości surowców oraz z ogromną starannością. Kluczowe w tym kontekście są metody uprawy winorośli, jak również precyzyjnie opracowane techniki produkcji, ponieważ to one przekładają się na utrzymanie unikalnego bukietu smakowego – delikatniejszego oczywiście niż w tradycyjnych winach, ale unikatowego.
Produkcja wygląda dokładnie tak samo jak przy winach zawierających alkohol. Dopiero w kolejnym etapie alkohol jest usuwany z napoju za pomocą specjalnych metod:
Destylacja próżniowa (usuwanie alkoholu w niskiej temperaturze i przy niskim ciśnieniu).
Filtracja membranowa.
Te procesy pozwalają zachować smak wina, ale pozbawiają go procentów. Zawartość alkoholu w winie bezalkoholowym wynosi zazwyczaj poniżej 0,5% obj. Charakteryzują się one nieco mniej głębokim smakiem, ponieważ alkohol dodaje winu struktury i pełni.
Dla kogo w takim razie powstały? Przede wszystkim dla osób, które chcą unikać alkoholu (na przykład z powodów zdrowotnych lub osobistych), ale nadal pragną cieszyć się smakiem wina.

Wina niskoalkoholowe są tworzone na dwa sposoby. Jednym z nich jest kontrolowana fermentacja, podczas której proces produkcji jest zatrzymywany wcześniej. Ze względu na proces usuwania alkoholu mogą mieć trochę inne nuty smakowe niż ich mocniejsze odpowiedniki. Zachowują w większości charakterystykę tradycyjnego wina, ponieważ nie przechodzą przez proces dealkoholizacji, jednak są mniej intensywne w smaku i zapachu. Są to wina skierowane do osób, które chcą spożywać napój lżejszy, ale nadal posiadający smak wina z minimalną ilością alkoholu.
Zmieniamy się, a wraz z nami nasze potrzeby i preferencje. Wina bezalkoholowe i z niską zawartością alkoholu zaczęły zyskiwać popularność w XXI wieku, głównie w odpowiedzi na zwiększające się zainteresowanie zdrowszym stylem życia i rosnącą liczbą osób, które unikają alkoholu z różnych powodów.
Choć picie alkoholu od wieków jest nieodłącznym elementem sytuacji towarzyskich, współczesne społeczeństwo staje się coraz bardziej otwarte na osoby wybierające abstynencję lub ograniczające spożycie. Dzięki temu wina bezalkoholowe zyskują akceptację w różnych kontekstach społecznych. Wznoszenie toastu bez procentów nie tylko nie dziwi, ale znajduje coraz więcej zwolenników wśród osób, które chcą świadomie przeżywać chwile i dobrze się bawić.
Na koniec polecę dwa wina. Jedno musujące – Weinbiet Free Dolin Sparkling, i drugie – białe półwytrawne Schmitt Söhne Chardonnay Relax Zero. Każde z nich zachwyci i sprawi przyjemność. Są to wspaniałe propozycje, które otworzą przed wami drzwi do poznawania tak wspaniałego świata, jakim jest wino.
Weinbiet Free Dolin Sparkling jest jak bezalkoholowe, perliste orzeźwienie. Oferuje przepiękny, aromatyczny bukiet jabłek, gruszek i pigwy. Kolor złocisty o długim połysku, a w smaku soczyste owoce sadu, między innymi nuta zielonego jabłka. Mogę to wino porównać do obrazu Claude'a Moneta Taras nad morzem w Saint-Adresse – oczywiście to tylko moja opinia, ale po zamknięciu oczu można przenieść się na francuski taras w słoneczny dzień i poczuć na twarzy morską bryzę. To wino pasuje do lekkiej kuchni, np. sałatki, ryby albo deserów: malinowych makaroników lub torcika cytrynowego.
Schmitt Söhne Chardonnay Relax Zero (półwytrawne) to niezwykłe wino łączące w sobie świeżość i owocowy charakter z nutami typowymi dla chardonnay. W bukiecie aromaty zielonego jabłka i gruszki z akcentem owoców tropikalnych. W smaku nuty chrupiącego jabłka, świeżego mango, cytrusów i wanilii. Śliczny kolor o złocistym odcieniu doskonale będzie się łączył z magiczną atmosferą spotkań ze znajomymi. Pasuje nie tylko do picia solo, ale także na początek posiłku, do przystawek i deserów.
Jeżeli chodzi o wina niskoalkoholowe, świetnym wyborem będzie:
Fontanafredda Moscato d'Asti To wino włoskie z Piemontu, a dokładnie z Langhe i Roero. Produkowane jest w winnicy powstałej z miłości włoskiego króla do dziewczyny o imieniu Rosa. Moscato d'Asti to wino słodkie o niskiej zawartości alkoholu (5%). Świeżo zebrane winogrona są wyciskane, a sok transportowany jest do zbiorników magazynowych, gdzie odpoczywa przez kilka godzin w temperaturze bliskiej zeru, a następnie jest filtrowany. Moszcz jest przechowywany w niskiej temperaturze do rozpoczęcia jego przygotowania. Jest to wino, które można spożywać jako bardzo młode, jest gotowe do picia nawet kilka tygodni po zbiorach. Jego odcień to słomkowożółta barwa, w zapachu odnajdziemy intensywnie piżmowe, pomarańczowe, szałwiowe i miodowe nuty. Za to w smaku jest wyczuwalna przyjemna słodycz winogron. Wino, w którym można się zakochać. W zimne wieczory przenosi nas do słonecznych Włoch – pozwólcie sobie na chwilę rozkoszy z tym trunkiem.
Klikając „Akceptuję", zgadzasz się na przechowywanie plików cookie na swoim urządzeniu w celu usprawnienia nawigacji w witrynie, analizy korzystania z witryny i pomocy w naszych działaniach marketingowych. Dowiedz się więcej