Produkty (0)
Nie znaleziono produktów dla ""
Skorzystaj z wyszukiwarki lub zobacz promocyjne produkty.
Przeglądaj nasze wydarzenia i dodaj bilety do koszyka.
Relacja między szkocką a bourbonem przypomina relację między bagietką a chlebem kukurydzianym. Oba to pieczywo, ale spróbuj zrobić kanapkę z dżemem na tym drugim, a zrozumiesz różnicę. Whisky to kategoria-matka. Bourbon to jej specyficzny, amerykański syn, który wyrósł na kukurydzy i nowym dębie.
Szkocka (Single Malt) to jęczmień. Jest wytrawna, słodowa, czasem dymna. Bourbon – zgodnie z prawem federalnym z 1964 roku – musi mieć w zacierze co najmniej 51% kukurydzy. To nie jest tylko kwestia rolnictwa, to kwestia smaku. Kukurydza daje słodycz. Tłustą, oleistą słodycz, której nie da się podrobić.
Świetnie widać to na przykładzie marki Casey Jones. To nie jest alkohol dla kogoś, kto szuka delikatności. To bourbon rzemieślniczy, destylowany w małych partiach (Small Batch) w Kentucky, miejscu, które oddycha historią bimbrownictwa. Casey Jones (legendarny konstruktor alembików) robił alkohol w kwadratowych kadziach – co samo w sobie jest ewenementem. Pijąc go, czujesz surowiec. To esencja kukurydzy: wanilia, maślany popcorn, karmel. Jest to smak "gęsty", bezpośredni, typowy dla amerykańskiego południa. Szkocka whisky bywa intelektualna i chłodna; taki bourbon jak Casey Jones jest jak uścisk dłoni farmera – mocny i ciepły.
Tu dochodzimy do momentu, w którym drogi Europy i Ameryki rozchodzą się na dobre. Szkoci uwielbiają beczki używane (po sherry, po winie). Amerykanie mają zakaz ich stosowania. Bourbon musi leżakować w nowych, wypalanych od środka beczkach z amerykańskiego dębu.
Co to oznacza w praktyce? Że drewno oddaje smak błyskawicznie. Dlatego 6-letni bourbon ma często ciemniejszy kolor i intensywniejszy aromat wanilii niż 15-letnia szkocka. Nie ma lepszego przykładu na to zjawisko niż Blanton’s. To arystokracja. Pierwszy na świecie bourbon typu Single Barrel. Oznacza to, że zawartość twojej butelki nie jest mieszanką z tysiąca beczek, by smakować "płasko i powtarzalnie". Pochodzi z jednej, konkretnej beczki, wybranej przez mistrza destylacji ze słynnego magazynu H. W Blanton’s czuć potęgę nowego dębu. To uderzenie toffi, goździków, cytrusów i ciemnej czekolady. Jest to whisky (tak, to whisky!), która dzięki nowej beczce osiągnęła poziom złożoności najlepszych koniaków.
Bo często boimy się słowa "bourbon", kojarząc je z tanimi, masowymi produktami do łączenia z colą. To błąd. Współczesny bourbon to rzemiosło. Pomiędzy surowym, autentycznym sznytem Casey Jonesa, a wyrafinowaną, kolekcjonerską elegancją Blanton’s, rozciąga się całe spektrum smaków, których w szkockiej po prostu nie znajdziecie.
Więc tak – bourbon to whisky. Ale to whisky, która nie przeprasza za to, że jest słodka, mocna i intensywna. Jeśli wciąż wahasz się między Szkocją a USA, wpadnij do salonu M&P. Czasem jeden kieliszek "Jeźdźca" (jak nazywamy Blantona od korka z dżokejem) wystarczy, by na zawsze zmienić front.
Klikając „Akceptuję", zgadzasz się na przechowywanie plików cookie na swoim urządzeniu w celu usprawnienia nawigacji w witrynie, analizy korzystania z witryny i pomocy w naszych działaniach marketingowych. Dowiedz się więcej